czwartek, 7 grudnia 2017

Bez względu na pochodzenie.

"Już widać ich w oddali. Błysk stali i tętent kopyt przełamuje chmury na horyzoncie. Pędzą w dzikim szale, Bogowie i Boginie, Zmarli i Bohaterowie. Wśród nich Thor, w swym rydwanie i Odyn, ze swymi krukami. Pędzą przewalając się przez nieboskłon. Szalona horda, Dziki Gon. Z radością porywają wszystkich żyjących, którzy przetną ich drogę. Towarzyszy im krocząca ciemność i huk, jakby olbrzymie głazy zderzały się pośród chmur. Wyruszyli na łowy, wyruszyli by w Świecie zachować równowagę. Biada tym, którzy ich spotkają, biada tym, którzy im się sprzeciwią. Bo nadszedł ich dzień śmierci.



KREW. Gdy nadejdzie dzień ostateczny, gdy pola zaludnią się wojownikami, gdy niebo pociemnieje i zerwie się wiatr. Gdy nadejdzie dobry dzień, by umrzeć. Gdy sztandary załopoczą na wietrze, gdy zerwie się bojowy krzyk. Gdy serca mężnych zabiją mocniej, gdy uderzy pierwszy grom, zwiastujący ostatnią bitwę. Wzburzona krew poleje się czerwienią po tej pięknej krainie, będzie symbolem i znakiem końca. Krew wrogów i sprzymierzeńców, wymieszana, pełna złości i gniewu, strachu i rozpaczy, pokryje ląd. I nie będzie już ucieczki od czerwonych rzek, zbrukają każdego, bez względu na pochodzenie.

OGIEŃ. Gdy nadejdzie dzień ostateczny, gdy pola zaludnią się wojownikami, gdy niebo pociemnieje i zerwie się wiatr. Gdy nadejdzie dobry dzień by umrzeć. Gdy sztandary załopoczą na wietrze, gdy zerwie się bojowy krzyk. Gdy serca mężnych zabiją mocniej, gdy uderzy pierwszy grom, zwiastujący ostatnią bitwę. Gorący jak lawa ogień trawić zacznie tę piękną krainę, będzie symbolem i znakiem końca. Ogień dosięgnie wrogów i sprzymierzeńców, płonąć będzie wszystko co żywe. Małe iskry rozrzucane przez wiatr, staną się gigantycznymi pożarami. I nie będzie ucieczki od wszechogarniającego płomienia, dosięgnie każdego, bez względu na pochodzenie.

ŚMIERĆ. Gdy nadejdzie dzień ostateczny, gdy pola zaludnią się wojownikami, gdy niebo pociemnieje i zerwie się wiatr. Gdy nadejdzie dobry dzień by umrzeć. Gdy sztandary załopoczą na wietrze, gdy zerwie się bojowy krzyk. Gdy serca mężnych zabiją mocniej, gdy uderzy pierwszy grom, zwiastujący ostatnią bitwę. Ona nadejdzie. Nie cicho, nie z zaskoczenia, tylko z rykiem i jękiem. Weźmie we władanie tę piękną krainę i jeden po drugim, wróg czy sprzymierzeniec, będą się jej poddawali. Wiedzieli o tym, liczyli się z nią, jednak tuż przed spotkaniem w ich oczach zagości strach. Bo ona nie bierze jeńców. Jest ostateczna. Bo każdy się jej boi, bez względu na pochodzenie.

I tak zakończy się Świat. Krwią, Ogniem i Śmiercią."

Quorthon oczywiście opisał to wszystko lepiej, więc zamiast to czytać, posłuchajcie Blood Fire Death.

Bathory - „Blood Fire Death”. Black Mark Productions, 2003 rok (wznowienie), numer katalogowy BMCD666-4.  







"Blood Fire Death" na Discogs:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz